Modlitwy do Maryi

Modlitwa do Matki i Królowej Przenajdroższej Krwi

Zawierzenie Maryi

Bądź pochwalony i uwielbiony, Wszechmogący wieczny Boże, który objawiasz swoją wielkość i chwałę przede wszystkim przez dobroć i miłosierdzie. Nie mogę wystarczająco dziękować za to, że przez łaskę uświęcającą otrzymaną na chrzcie świętym stałem się żywym członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa. Pragnę zawsze trwać w Jezusie i żyć tak jak On. Przy tym pragnę nieustannie patrzeć na Maryję, szukać u Niej rady i przyjąć Jej pomoc. Ona bowiem jak nikt inny stała się bliska wcielonemu Synowi Bożemu jako Matka, Towarzyszka i Uczennica. W ten sposób stała się Królową nieba i ziemi.

Maryjo, dziękuję za Twoje pełne i bezwarunkowe TAK dla planów Boga. Pomóż mi, abym także ja, stając się coraz bardziej prawy i dojrzały, odpowiadał temu, czego oczekuje ode mnie Pan Bóg.
Maryjo, nie rozumiałaś wszystkich planów, jakie miał wobec Ciebie Bóg. Odczuwałaś niepewność i samotność, a jednak wierzyłaś obietnicom Boga. Pozwól mi razem z Tobą śpiewać Magnificat w każdej sytuacji życiowej.

Maryjo, Ty urodziłaś Syna Bożego w ubogich warunkach Betlejem. Nie skarżyłaś się, ale ze zdumieniem rozważałaś zrządzenia i dopusty Boże i zachowywałaś je w sercu. Pragnę także razem z Tobą zawsze ufać i dawać światu Jezusa.

Maryjo, gdy prorok Symeon zapowiedział Ci w świątyni miecz boleści, dotknęło to Twojego serca. Walczyłaś z lękiem. Razem z Tobą pragnę przez coraz większą miłość pokonywać wszelką bojaźń ludzką oraz lęk przed planami i dopustami Boga.

Maryjo, Bóg nie oszczędził Cię, gdy zagubiłaś w Jerozolimie Twój największy skarb, który On Tobie powierzył. Pomóż mi, abym tak jak Ty i święty Józef, przez wiarę zachował wewnętrzny pokój, także wtedy, gdy wszystko wydaje się być stracone, a nerwy są na granicy wytrzymałości.

Maryjo, na weselu w Kanie okazałaś współczucie w nieszczęściu rodzinnym. Z tą potrzebą poszłaś do Jezusa i swoim zaufaniem wyprosiłaś cud. Także i ja pragnę tak jak Ty i razem z Tobą przychodzić zawsze do Jezusa ze wszystkimi swoimi troskami i czynić wszystko, cokolwiek ON powie.
Maryjo, nie straciłaś nadziei, kiedy Jezus wyprowadził się z Twojego domu, aby razem ze wspólnotą uczniów rozpocząć własną duchową rodzinę. Umniejszyłaś się i sama stałaś się Uczennicą Twojego Syna. Wspieraj mnie, abym mógł iść za NIM tak jak Ty.

Maryjo, także na Golgocie nie straciłaś wiary, która była Twoją jedyną podporą. W ten sposób najpełniej wzięłaś udział w ofierze zbawienia. Pod Krzyżem stałaś się Matką całego Kościoła. Pozwól, abym przez niezachwianą wiarę w Boga także brał udział w Twoim macierzyństwie.

Maryjo, Oblubienico Ducha Świętego, tam gdzie Ty jesteś, także dzisiaj może dokonać się cud wylania Ducha. Bądź zawsze przy mnie, aby Duch Boży mógł mnie coraz bardziej wypełniać, formować i prowadzić. Amen.