Mała szkoła pokory

Już za kilka dni, 24 listopada, zaczynamy w naszej Duchowej Rodzinie przygotowanie do świąt Bożego Narodzenia. Nie chodzi o pieczenie ciastek i robienie ozdób choinkowych. To też jest ważne, ale uwaga – może przesłonić istotę świąt. Dlatego proponujemy „Małą szkołę pokory” jako codzienne ćwiczenie na ten czas.

Kto rzeczywiście stara się żyć wiarą, pyta ciągle na nowo: „Jak mogę brać udział w Królestwie Bożym? Jak wejść do nieba? Jak mogę stać się szczęśliwy? Jak mogę być sobą…? – Te zasadnicze pytania naszego życia są ważne nie tylko w młodości, nie tylko w momencie wyboru szkoły, zawodu, powołania czy prawdziwych przyjaciół. Na te wszystkie pytania można odpowiedzieć jednym słowem: pokora.

 

Modlitwa za zmarłych

Ojcze w niebie, od Ciebie pochodzi nasze życie i do Ciebie każdy wróci. Dałeś nam ten pobyt na ziemi, abyśmy się przygotowali na udział w Twojej wiecznej miłości. Nie zawsze wykorzystujemy dobrze ten czas i niektórzy – niestety – odrzucają Twoją przyjaźń. Inni pragną być u Ciebie, szukając prawdy, sprawiedliwości i dobroci, ale ludzka słabość plami czystość duszy. Dlatego muszą po śmierci najpierw przeżyć okres oczyszczenia, zanim będą mogli spotkać się z Tobą twarzą w twarz.

Prosimy więc za wszystkich naszych zmarłych, którzy cierpią w czyśćcu, widząc jasno w świetle Twojej miłości własną niewdzięczność, zaniedbania i grzechy ziemskiego życia. Ojcze Miłosierdzia, uwolnij z cierpienia tych, za których Twój Umiłowany Syn przelał swoją Najdroższą Krew na zadośćuczynienie.

Wiemy, że puste słowa i wielomówstwo nie pomogą ani nie uratują naszych zmarłych. Dlatego chcemy ofiarować razem z Krwią Chrystusa również naszą krew jako znak miłości i solidarności. Niech trud naszej pracy, wierność przykazaniom Bożym, cierpliwość w cierpieniu i wzajemna miłość przebiją granice śmierci i przyczynią się do szybkiego i pełnego zjednoczenia się naszych zmarłych z Tobą.

Prosimy przede wszystkim za tych, którym winniśmy szczególną wdzięczność, od których otrzymaliśmy życie, wiarę lub inne dobrodziejstwa. Spójrz także w Twoim miłosierdziu na tych, o których nikt nie pamięta. Amen.

Modlitwa o jedność

Panie Jezu Chryste, na krzyżu dałeś Twoją Najdroższą Krew, aby zjednoczyć niebo i ziemię, i wszystkich ludzi pomiędzy sobą. Tak bardzo pragnąłeś jedności, że w dniu przed śmiercią dałeś nam w Eucharystii Twoje Ciało i Twoją Krew jako źródło Boskiej miłości. Otworzyłeś głębię Twojego Serca, modląc się za nas do Ojca Niebieskiego, „aby wszyscy stanowili jedno”.
Ale Twój świat, tak drogo odkupiony, jest podzielony, pełen skłócenia i wojen. Nawet ci, którzy noszą Twoje imię i służą Ci w różnych Kościołach, jeszcze nie w pełni potrafią dać światu świadectwo jedności.
Prosimy o przebaczenie za nasze grzechy, za brak pokory i otwartości, który spowodował albo przedłuża rozłam Twojego Mistycznego Ciała.
Pragniemy mocą Twojej Najświętszej Krwi przyczyniać się do budowania jedności. Chcemy zaczynać od siebie, we własnej rodzinie, parafii, szkole, w pracy i tam, gdzie jesteśmy odpowiedzialni.
Nie chcemy pytać, kto jest winny, kto popełnił błąd, kto zaczął… Pragniemy raczej płacić własną krwią, aby stworzyć jedność razem z Tobą i tak jak Ty.
Prosimy o Twojego Ducha, abyśmy mogli widzieć, co prowadzi do jedności, abyśmy umieli dostrzegać dobro w każdym człowieku, abyśmy potrafili „siedemdziesiąt siedem razy” przebaczać i w ten sposób mieli nadzieję znaleźć przebaczenie u Ciebie.
Ty sam – obecny pomiędzy nami przez wzajemną miłość – bądź naszą jednością, która jest chwałą Boga i świadectwem wiary dla świata. Amen.

Tydzień Misyjny

Tydzień misyjny obchodzony w Kościele jest dobrą okazją, aby nie tylko pamiętać o tych, którzy pracują na misjach, ale także o tym, że każdy z nas jest powołany do tego, aby być misjonarzem – świadkiem Chrystusa – żywym znakiem Jego miłości. Dlatego przypominamy kilka naszych zasad misyjnych:

Wszystko jest okazją do misji!

 

Nie mów o Panu Bogu, dopóki inni nie pytają, ale żyj tak, aby zaczęli pytać.

 

Nie ten jest największym misjonarzem, kto mówi lub podróżuje najwięcej, ale ten, kto najbardziej kocha!

Modlitwa o miłość, która uzdrawia i uwalnia

Dobry Ojcze w niebie, z miłości mnie stworzyłeś, z miłości odkupiłeś mnie Krwią Twojego Syna, z miłości obdarowałeś mnie Twoim Świętym Duchem podczas chrztu świętego i bierzmowania.
Jestem dziełem Twojej miłości – a jednak tak trudno jest mi kochać jak Ty i jako Twoje dziecko dawać świadectwo o Twojej miłości.

Daj mi na nowo Twoją miłość, abym stał się zdrowy i wolny od moich wewnętrznych zranień, blokad i innych obciążeń. Niektóre z tych „ciężarów” odziedziczyłem po moich przodkach, inne powstały we wczesnym dzieciństwie, jeszcze innym sam jestem winien.
Naucz mnie kochać, tak jak Ty kochasz, abyś patrząc na mnie mógł powiedzieć: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie!” (Mt 3, 17).

Pozwól mi patrzeć na Jezusa, abym uczył się kochać prawdziwie: On był dobry dla wszystkich, szczególnie dla dzieci, dla biednych, chorych i zagubionych.
Jezus z miłości pozwolił na to, aby zostać wyszydzonym, zdradzonym i ubiczowanym – i to wszystko ofiarował dla odkupienia ludzi.
Jezus przebaczył wszystko i wszystkim – nawet wtedy, gdy przybijali Go do krzyża.

Ojcze Niebieski, pozwól mi przyjąć Ducha Świętego, Ducha miłości i pojednania, Ducha pocieszenia i miłosierdzia, abym mógł otwierać się tutaj i dzisiaj na Twoją miłość, abym przekazując Twoją miłość mógł sam stać się zdrowy i wolny, uleczony i odnowiony, radosny i szczęśliwy.
Maryjo, Matko Pięknej Miłości, módl się za mnie i za nas wszystkich. Amen.

Modlitwa o ochronę przez Krew Chrystusa

Panie Jezu Chryste, opieczętuj mnie swoją Przenajdroższą Krwią

Uwolnij mnie od wszelkiego zła, opieczętuj mnie przeciwko złu i ochroń mnie przed wszelkim złem. Z całego serca żałuję za moje grzechy. Proszę Cię, Panie, wypędź ze mnie wszystko, co mogłoby być przyczyną złego. Rozerwij także wszystkie kajdany, które wciąż jeszcze mnie zniewalają, i oczyść mnie wewnętrznie i zewnętrznie swoją Przenajdroższą Krwią. Panie Jezu Chryste, opieczętuj swoją Przenajdroższą Krwią także mojego ducha i duszę, moje serce
i rozum, moje ciało i mnie całego. Czytaj dalej Modlitwa o ochronę przez Krew Chrystusa

Z pokorą i mądrością

Komentarz do Ewangelii z niedzieli 20 sierpnia 2017 (Mt 15, 21-28)

Żaden Izraelita nie mógł mieć kontaktów z poganami, było to zabronione. „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom”. Jezus jak zwykle mówi obrazowo. Porównuje swoją działalność charytatywną, powiedzielibyśmy dzisiaj (pomoc dla chorych, opętanych) z karmieniem najpierw dzieci, a potem psów. To jest naprawdę obraźliwe! Najpierw dzieci – to są rodacy, z własnego kraju, a potem psy – obcy.

Czytaj dalej Z pokorą i mądrością