Niedziela Chrztu Pańskiego

Prawdę mówiąc, na początku wygląda to dziwnie. Również Jan Chrzciciel nie rozumie tego, a nawet broni się – i po ludzku ma rację. Przecież był prorokiem, który miał i chciał przygotować drogi dla Mesjasza, dla Zbawiciela. Nie zawsze był pewien, kim jest ten Mesjasz, ale teraz, patrząc na Jezusa z Nazaretu, który przychodzi, czuje już coś więcej… Ale co się dzieje? Jezus prosi o chrzest, którego Jan udzielał grzesznikom, którzy musieli się nawrócić! Ten, który jest bez grzechu (to widać!), chce udawać grzesznika, który się nawraca? – Coś tu jest nie tak! Czytaj dalej „Niedziela Chrztu Pańskiego”

Przez Adwent ze św. Józefem

(…) Józefie, synu Dawida (Anioł mówi bardzo uroczyście!) – nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki (według prawa Maryja już była jego Małżonką, byli już po ślubie), albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Nie chodzi więc o brak wierności, ale o głębszy plan, o ingerencję samego Boga. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus. To ty nadasz Mu imię, bo ty będziesz dla Niego ojcem, przynajmniej wobec prawa, wobec opinii ludzkiej, wobec zadań do spełnienia – wychowanie, opieka nad rodziną: nad Jezusem, nad Maryją. Czytaj dalej „Przez Adwent ze św. Józefem”

Widziałam Go!

Niewiasto, czemu płaczesz? Dwa razy słyszymy to pytanie – najpierw od Aniołów przy grobie Jezusa, potem od samego Jezusa, który, jeszcze ukryty, pyta w ten sposób Marię Magdalenę. Dlaczego pyta? Przecież wie: nie zagoiły się jeszcze w jej sercu rany z Wielkiego Piątku – a teraz dodatkowo utrata ciała Chrystusa i wraz z tym – ostatniej ludzkiej pociechy.

Czytaj dalej „Widziałam Go!”

Jak adorować krzyż? Rozważanie na Wielki Piątek

Nawet jeśli w tym roku nie będzie możliwe ucałowanie krzyża w czasie liturgii – można to zrobić w domu, na osobistej modlitwie… I nie tylko dzisiaj…

Szczytowym momentem tego nabożeństwa jest adoracja krzyża. Jak można adorować krzyż? Krzyż to przecież znak hańby, straty, śmierci. Czytaj dalej „Jak adorować krzyż? Rozważanie na Wielki Piątek”