Więcej niż gimnastyka!

Zapraszamy Was do gimnastyki  🙂
Dlaczego na co dzień gimnastyka jest dla nas dobra? Ona poprawia naszą kondycję, wzmacnia mięśnie, poprawia krążenie, dodaje nam sił witalnych i motywacji do działania… Gimnastyka naszej Duchowej Rodziny, to gimnastyka duchowa – aby nie „skostnieć” duchowo.

I zaczynamy ją już rano!
Czytaj dalej Więcej niż gimnastyka!

Niedziela Słowa Bożego

Czy Słowo Życia ma taką moc, aby odmienić życie człowieka? Co trzeba zrobić, aby tego doświadczyć?

Słowo Życia ma taką siłę, bo jest w nim sam Bóg – Duch Święty. Ale Pan Bóg nie będzie mógł działać, jeżeli Mu na to nie pozwolimy. Słowo Życia ma szansę działania w nas o tyle, o ile mamy wiarę, zaufanie i gotowość… Trzeba z zaufaniem nosić w sercu to Słowo i stosować je.

Życie zmienia się nie przez magiczne zaklęcie. Chodzi o to, aby pozwolić Duchowi Świętemu działać przez Słowo Boże. Tylko Duch Święty może w nas coś zmienić – jeżeli Mu na to pozwolimy. Za każdym razem, gdy przypominamy sobie o Słowie Życia i przyjmujemy je – na przykład w homilii, w czytaniu duchowym albo w rozmyślaniu – przyjmujemy Ducha Świętego i prosimy Go, aby zmienił coś w nas. On jest w stanie zmienić nasze życie, jeżeli jesteśmy gotowi na współdziałanie z Nim.

Chleb zanurzony w mleku nasiąka nim tak, że prawie staje się mlekiem. W podobny sposób chcemy „wchłonąć” Słowo Boże, Ducha Świętego, mądrość Bożą we własne życie, we własne serce. Pragniemy uczynić to do takiego stopnia, że nasz „suchy chleb” stanie się smaczny, to znaczy nasze życie przemieni się, będziemy w stanie inaczej reagować, potrafimy zrobić to, czego nie potrafilibyśmy dokonać o własnych siłach. (ww)

Znak radości

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! (Flp 4,4)

Chyba każdy doświadcza tego, że bliskość Świąt Bożego Narodzenia wcale nie zawsze jest okazją, aby doświadczyć wyrozumiałej łagodności: raczej nerwy grają, „błyskawice” lecą (nawet jeżeli jest mróz), raczej napięcia grożą – bo Wigilia jest blisko. I to jest cała różnica: powinniśmy doświadczyć takiej głębszej radości, bo Pan jest blisko, a nie Wigilia! Jednak w naszej ludzkiej słabości czekamy bardziej na Wigilię i na choinkę niż na Pana. Nawet jeżeli pod choinką nie leży dużo prezentów, to jednak chcemy, żeby to wszystko wyszło pięknie, żebyśmy „wypadli dobrze” wobec siebie nawzajem. I to jest problematyczne…
Jak to robić, aby nie nerwy były głównym znakiem ostatnich dni przed uroczystością Bożego Narodzenia, ale ta wyrozumiała łagodność? Jak to robić, aby radować się zawsze w Panu? Czytaj dalej Znak radości

Życie miłością Bożą

„Bóg mnie kocha!” – To najwspanialsze odkrycie, jakiego może dokonać człowiek. Bóg nie jest jedynie Stwórcą, ale także Ojcem wszystkich ludzi, i Jego miłość przychodzi też do mnie! On jest Tym, „ który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów” (Dz 1,5). Kto doświadcza tego światła pośród całej ciemności i zamętu życia, rozpoczyna nowe życie.. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. “ (J 3,16). Ten, kto jest kochany, nie potrzebuje szukać sensu życia. Czuje się bezpieczny, uznany…  jest szczęśliwy. Czytaj dalej Życie miłością Bożą

Starajcie się o większe dary!

Co najbardziej rzucało się w oczy, gdy ktoś po raz pierwszy spotykał grupę chrześcijan, którzy osobiście poznali Jezusa albo nawet żyli z Nim? Czego trzeba było się uczyć, aby wejść w grono tych, którzy dla tego Cieśli z Nazaretu zerwali z tradycją religijną rodziny i otoczenia, którzy przyjęli na siebie mnóstwo kłopotów od strony najbliższych, znajomych, przyjaciół…, a nieraz stracili wszystko, nawet życie? Co ciągnęło ich, co przekonywało, co dawało siły i wytrwałość? Czytaj dalej Starajcie się o większe dary!