Widziałam Go!

Niewiasto, czemu płaczesz? Dwa razy słyszymy to pytanie – najpierw od Aniołów przy grobie Jezusa, potem od samego Jezusa, który, jeszcze ukryty, pyta w ten sposób Marię Magdalenę. Dlaczego pyta? Przecież wie: nie zagoiły się jeszcze w jej sercu rany z Wielkiego Piątku – a teraz dodatkowo utrata ciała Chrystusa i wraz z tym – ostatniej ludzkiej pociechy.

Czytaj dalej Widziałam Go!

Na tym polega zmartwychwstanie…

…Trzeba najpierw umrzeć, aby potem zwy­ciężyć. Trzeba najpierw pogodzić się z krzyżem, aby doświadczyć zmartwychwstania, szczęścia, wolności, radości. Tu kryje się tajemnica naszego życia – nie na wielkie dni, ale na co dzień. Trzeba coś stracić, świadomie oddać – i dopiero wtedy Jezus może nam dać to, co On chce, co jest więk­sze od tego, co straciliśmy. Może nam dać nową, inną radość, jedność, może nam dać samego sie­bie – i na tym polega zmartwychwstanie… Jeżeli dzisiaj jesteś gotowy, aby świadomie stracić to, co cię kosztuje, aby oddać to jako małą śmierć i uczynić udziałem, chociaż minimalnym, w śmierci Chrystusa Ukrzyżowanego, to także dzisiaj bierzesz udział – choćby minimalny – w zmar­twychwstaniu Chrystusa. Im więcej mamy odwa­gi, aby stracić, tym bardziej Pan Jezus może dać nam zmartwychwstanie…      (o. W. Wermter)

Jak adorować krzyż? Rozważanie na Wielki Piątek

Nawet jeśli w tym roku nie będzie możliwe ucałowanie krzyża w czasie liturgii – można to zrobić w domu, na osobistej modlitwie… I nie tylko dzisiaj…

Szczytowym momentem tego nabożeństwa jest adoracja krzyża. Jak można adorować krzyż? Krzyż to przecież znak hańby, straty, śmierci. Czytaj dalej Jak adorować krzyż? Rozważanie na Wielki Piątek

Pomagać Jezusowi przez miłość. Homilia na Wielki Poniedziałek

Drodzy bracia i siostry!
Na sześć dni przed Paschą, a więc dzisiaj, licząc, jak wówczas, Wielki Piątek i ostatni dzień. Chcemy teraz duchowo łączyć się z Jezusem i grupą uczniów, którzy udali się do Betanii (J 12, 1-11). Uciekli z Jeruzalem, bo sytuacja była zbyt niebezpieczna i jeszcze nie nadeszła właściwa godzina. Tam w Betanii mieli znajomych, przyjaciół, bardzo życzliwych, którzy z radością przygotowali ucztę – na pociechę, jako znak wdzięczności i wyraz przyjaźni, bez interesów i spraw do załatwienia – tylko aby dziękować za ocalone, przywrócone życie Łazarza i w ogóle aby uczcić Chrystusa. Czytaj dalej Pomagać Jezusowi przez miłość. Homilia na Wielki Poniedziałek

Droga krzyżowa z Duchową Rodziną

Modlitwa wstępna

Panie Jezu Chryste, pragniemy pójść z Tobą drogą krzyżową. Chcemy brać na niej udział w Twoim cierpieniu, ale jeszcze bardziej w Twojej Miłości. Naucz nas walczyć z godnością i wiernością, abyśmy razem z Tobą dążyli nie tylko na Golgotę, ale również do zmartwychwstania. Pozwól nam żyć z Tobą, kochać z Tobą i zwyciężyć z Tobą ku chwale Ojca Niebieskiego i dla ratowania tylu ludzi, za których zapłaciłeś Twoją Najdroższą Krwią. Amen. Czytaj dalej Droga krzyżowa z Duchową Rodziną

O postanowieniach wielkopostnych

Prawdziwy post łączy trzy wymiary – po pierwsze, jakość i ilość modlitwy (nie ilość bez jakości!); po drugie, post, odmówienie sobie czegoś, co hamuje mnie w relacji do Boga, do drugiego i do samego siebie – wyrzeczenie nie tylko co do jedzenia, ale też co do oczu, uszu… –  i po trzecie, właściwa relacja do drugiego człowieka: jałmużna, tzn. pomoc potrzebującym. Jeżeli te wymiary są razem, to taki post jest naprawdę leczniczy – daje zdrowie i Pan Bóg wysłuchuje naszych próśb. Czytaj dalej O postanowieniach wielkopostnych

Modlitwa o życie według Ewangelii

Słuchaj>>

Panie Jezu Chryste, Ty jesteś Słowem Wiecznego Ojca, które stało się ciałem – Człowiekiem. Chciałeś być naszym Bratem i po ludzku rozmawiać z nami, aby podarować nam prawdę, która ratuje, i miłość, która buduje Twoje Królestwo.
Dziękujemy za Twoje Słowo skierowane do prostych ludzi Czytaj dalej Modlitwa o życie według Ewangelii

To ja jestem tą stajenką…

Zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. (Ga 4, 4-5)

Kończy się Adwent, zaczyna się uroczystość Bożego Narodzenia. Wspominamy znów to wielkie wydarzenie, które się uobecnia – Pan Bóg zesłał swego Syna, zrodzonego z niewiasty. Zrodzonego zwyczajnie, po ludzku, tak jak każdy człowiek. Jezus nie spadł z nieba, nie zjawił się jako anioł – wybrał zwykły sposób: ciało i krew, aby stać się człowiekiem. Stał się jednym z nas. Co to znaczy? Czytaj dalej To ja jestem tą stajenką…