Czyste Serce

Cieszymy się dzisiaj tym, że możemy wejść w Świątynię Ducha Świętego – w Serce Matki Jezusa, które jest najmilszym przybytkiem Boga na tej ziemi. To Serce jest teraz w niebie, ale tam, gdzie Eucharystia, tam jest też niebo i tam jest również Ona. Nie chcemy pójść do Jej Serca z ciekawości, ale z szacunkiem, boso, milcząc. Trzeba najpierw oczyszczać się Krwią Chrystusa, aby tam godnie wejść… Czytaj dalej Czyste Serce

Matko Boża, daj mi Twoje Serce

                                       Matko Boża, daj mi Twoje Serce;
tak piękne, czyste, pełne miłości i pokory.
Daj mi takie serce, bym mogła przyjąć miłość Chrystusa
i kochać Go, jak Ty Go kochasz,
bym mogła służyć Mu w ubogich.
św. Matka Teresa

Warunki prawdziwej pokory

  1. Jak najmniej mówić o sobie
  2. Nie obarczać swoimi sprawami innych
  3. Unikać ciekawości
  4. Nie chcieć urządzać innym życia
  5. Z humorem akceptować przeciwności
  6. Przechodzić do porządku nad błędami innych
  7. Przyjmować naganę nawet wtedy, gdy się na nią nie zasłużyło
  8. Przyjmować zniewagi i obelgi
  9. Ustępować życzeniom innych
  10. Godzić się z byciem lekceważonym, zapomnianym i pogardzanym
  11. Być miłym i łagodnym nawet, gdy jest się prowokowanym
  12. Nie starać się być podziwianym i kochanym
  13. Nie zasłaniać się swoją godnością
  14. Ustępować w dyskusjach, nawet jeśli ma się rację
  15. Wybierać zawsze to, co najtrudniejsze

Św. Matka Teresa

Koniec świata trwa

Marana tha – przyjdź, Panie Jezu.

Przyjdź teraz, przyjdź w naszych czasach.
Przyjdź tak, jak masz przyjść,
aby prowadzić ten świat do spełnienia,
do wieczności, do Serca Ojca.
Przyjdź Panie, chociaż boimy się.
Przyjdź Panie, chociaż nigdy nie jesteśmy gotowi właściwie.
Przyjdź, bo ufamy Twojej Najdroższej Krwi.
Przyjdź, bo jesteśmy ubrani Twoim Słowem, oczyszczeni Twoją miłością.
Przyjdź, Panie, przyjdź.

Czytaj dalej Koniec świata trwa

Nie tutaj jest mój Dom

Nie tutaj jest mój Dom
patrzę wyżej
ponad wierzchołki drzew,
ponad najwyższe dachy,
wyżej niż wzbijają się ptaki,
by błękit nieba mógł odbić się w mych oczach,
by serce biło dalej spokojnie,
by uśmiech rysował się mi na twarzy.

Nie tutaj jest mój Dom
należę do Boga
On życie mi dał,
w Nim kocham,
do Niego chcę wrócić.
Niech tylko umocni się we mnie wiara,
pogłębi nadzieja,
miłość dojrzeje,
a będę mogła wrócić do domu.

(s. M. Marta Burek)

Śmierć już nie żyje!

Jak dobrze, że w kalendarzu z regularnością powtarzają się dni, w których nie tylko otaczamy szczególnym szacunkiem naszych zmarłych, ale też myślimy więcej o tym, kim jesteśmy, co na nas czeka. Bez śmierci nie żyjemy! Możemy żyć właściwie, dopiero jeżeli zaakceptowaliśmy śmierć: śmierć naszych najbliższych, własną śmierć, która tak szybko, tak nieprzewidzianie (w każdej chwili!) może przyjść. Dopiero w tej wolności zaakceptowanej śmierci możemy właściwie pomagać zmarłym…

Jakie są warunki, aby prawdziwie im pomagać? Przede wszystkim musimy być w czystej jedności z Chrystusem. Dlatego dni wokół Wszystkich Świętych i Wspomnienia Zmarłych są tradycyjnie dniami spowiedzi, pojednania się, oczyszczenia. Jeżeli nie jesteśmy w Panu Bogu, to odpusty i inne modlitwy też nie będą działały, nie będą miały mocy! Przecież nie są one automatem. Trzeba być w jedności z Panem Bogiem, aby naprawdę pomagać zmarłym… I w tej jedności z Chrystusem możemy powtarzać słowa Hioba: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę (Hi 19, 25-27a). Czytaj dalej Śmierć już nie żyje!

Modlitwa za naszych zmarłych

Ojcze w niebie, od Ciebie pochodzi nasze życie i do Ciebie każdy wróci. Dałeś nam ten pobyt na ziemi, abyśmy się przygotowali na udział w Twojej wiecznej miłości. Nie zawsze wykorzystujemy dobrze ten czas i niektórzy – niestety – odrzucają Twoją przyjaźń. Inni pragną być u Ciebie, szukając prawdy, sprawiedliwości i dobroci, ale ludzka słabość plami czystość duszy. Dlatego muszą po śmierci najpierw przeżyć okres oczyszczenia, zanim będą mogli spotkać się z Tobą twarzą w twarz.

Prosimy więc za wszystkich naszych zmarłych, którzy cierpią w czyśćcu, widząc jasno w świetle Twojej miłości własną niewdzięczność, zaniedbanie i grzechy ziemskiego życia. Ojcze miłosierdzia, uwolnij tych z cierpienia, za których Twój Umiłowany Syn przelał swoją Najdroższą Krew na zadośćuczynienie.

Wiemy, że puste słowa i wielomówność nie pomogą ani nie uratują naszych zmarłych. Dlatego chcemy ofiarować razem z Krwią Chrystusa również naszą krew jako znak miłości i solidarności. Niech trud naszej pracy; wierność przykazaniom Bożym, cierpliwość w cierpieniu i wzajemna miłość przebiją granice śmierci i przyczynią się do szybkiego i pełnego zjednoczenia się naszych zmarłych z Tobą.

Prosimy przede wszystkim za tych, którym winniśmy szczególną wdzięczność, od których otrzymaliśmy życie, wiarę lub inne dobrodziejstwa. Spójrz także w Twoim miłosierdziu na tych, o których nikt nie pamięta. Amen.

Także dla ciebie

Aby być świętymi, nie trzeba być biskupami, kapłanami, zakonnikami ani zakonnicami. Często mamy pokusę, aby sądzić, że świętość jest zarezerwowana tylko dla tych, którzy mają możliwość oddalenia się od zwykłych zajęć, aby poświęcać wiele czasu modlitwie. Ale tak nie jest. Wszyscy jesteśmy powołani, by być świętymi, żyjąc z miłością i dając swe świadectwo w codziennych zajęciach, tam, gdzie każdy się znajduje. Jesteś osobą konsekrowaną? Bądź świętym, żyjąc radośnie swoim darem. Jesteś żonaty albo jesteś mężatką? Bądź świętym, kochając i troszcząc się o męża lub żonę, jak Chrystus o Kościół. Jesteś pracownikiem? Bądź świętym wypełniając uczciwie i kompetentnie twoją pracę w służbie braciom. Jesteś rodzicem, babcią lub dziadkiem? Bądź świętym, cierpliwie ucząc dzieci naśladowania Jezusa. Sprawujesz władzę? Bądź świętym, walcząc o dobro wspólne i wyrzekając się swoich interesów osobistych. Czytaj dalej Także dla ciebie

Chciałbym wam wszystkim polecić teraz pewne lekarstwo.

– Ktoś powie: papież stał się farmaceutą? Chodzi o „duchowe lekarstwo” zwane Miserikordyną. Pudełeczko zawiera 59 granulek dosercowych(…) Znajdziecie tam różaniec, na którym można także odmówić koronkę do Bożego Miłosierdzia. Jest to duchowa pomoc dla naszej duszy oraz dla szerzenia wszędzie miłości, przebaczenia i braterstwa. Nie zapomnijcie zabrać tego leku, ponieważ dobrze robi na serce, duszę i na całe życie!

(Papież Franciszek, Anioł Pański,  17.11.2013)

W bliskości Matki

… obchodzenie święta Matki Bożej Różańcowej zaczęło się od tego, że świat chrześcijański doświadczył szczególnej pomocy Maryi w bardzo trudnej sytuacji. Ochrzczonej Europie groziła inwazja muzułmańska. Przed słynną bitwą pod Lepanto (1571 r.), która decydowała o istnieniu chrześcijaństwa w Europie, papież Pius V błagał Matkę Bożą o ratunek i zainicjował w tej intencji akcję różańcową, a po zwycięstwie na znak wdzięczności dla Niej wprowadził święto Matki Bożej Różańcowej do kalendarza liturgicznego.

Nie tylko w historii Kościoła, ale też w historii każdego z nas są różne bitwy. Nie wiem, czy naprawdę już wszyscy walczyliśmy z różańcem w rękach albo w ogóle razem z Matką Bożą. Dzisiaj chcemy bardziej świadomie niż dotąd dziękować za każde zwycięstwo, które było nam dane, za każde zwycięstwo, w którym miała udział Maryja. Czytaj dalej W bliskości Matki